Architektura mieszkaniowa
Nov 4, 2015
400 słów
2 minut czytania

Każda epoka charakteryzuje się typową dla siebie architekturą. Mieszkańcy bloków z zazdrością patrzą na odrestaurowane secesyjne kamienice z licznymi zdobieniami. “Wtedy to się ludziom chciało” – można by powiedzieć.

Architektura w Polsce w dużym stopniu nosi na sobie piętno socjalizmu. Gospodarka wiecznych niedoborów odcisnęła swoje na większości budowanych przez ponad 50 lat budynków. O ile jeszcze w latach 50-tych budowano według starych wzorców i domy te wydają się dość solidne, to później włodarze Polski Ludowej zaczeli iść na masówkę i na łatwiznę. Zaczęły powstawać masowo osiedla bloków mieszkalnych dla napływających masowo za pracą do miast mieszkańców wsi. Domy te powstawały w fabrykach (tak, dokładnie – to były fabryki domów, a właściwie komponentów z których te bloki składano). Te właśnie budynki są dziś podstawą rynku wtórnego w Polsce. Miały wytrzymać kilkadziesiąt lat i właściwie ich termin “przydatności” już zbliża się do końca.

Lata 70-te i 80-te to wysyp jednorodzinnych domów “kostek”. Budowanych systemem gospodarczym przez całe rodziny z materiałów budowlanych często z drugiego obiegu albo wręcz wyniesionych z zakładu pracy. Wyglądają dość pokracznie, ale to rezultat oszczędności na każdym etapie ich budowy.

Wreszcie, w latach 90-tych do chwili obecnej uzyskaliśmy dostęp do wolnego rynku. Każdy mógł sobie wreszcie zbudować co tylko chciał o ile tylko miał pieniądze. Ludzie mogli wreszcie odreagować gospodarkę niedoborów. Ale przesada poszła w drugą stronę. Nagle każdy zapragnął mieszkać w małym dworku szlacheckim. Katalogi gotowych projektów za półtora tysiaka pełne są takich projektów i amatorów na nich nie brakuje. Ale i to zaczyna się zmieniać. Coraz więcej obytych w świecie ludzi (oczywiście tych zamożniejszych) ma wyższe wymagania niż kolumienki przy wejściu. A architekci złapali wiatr w żagle. Powstają wreszcie budynki, które można nawet określić jako perełki architektury. Narazie nieśmiale i budzą zdziwienie i zaskoczenie nieprzyzwyczajonych do takich budowli ludzi. W całym kraju znany jest projekt domu architekta Roberta Koniecznego, który powstał w Radostowicach koło Pszczyny na Górnym Śląsku. Zaskakuje niecodzienną, okrągłą bryłą. Projekt nosi nazwę “Dom TypOwy” i aż chce się oglądać więcej takich projektów wprowadzonych w życie. Ale to wymaga środków i odwagi od inwestorów.

Dom TypOwy

Źródło: wyborcza.pl


Wróć do artykułów